Po co nam ubezpieczenie narciarskie?

Gdy wyjeżdżamy na wymarzony urlop w góry i naszym głównym zajęciem ma być szusowanie na nartach, raczej nie chcemy myśleć o tak przykrych sprawach jak wypadek na stoku, kontuzja narciarska, a nawet zwykłe zaziębienie

Autor zdjęcia: snowbuzz

Gdy wyjeżdżamy na wymarzony urlop w góry i naszym głównym zajęciem ma być szusowanie na nartach, raczej nie chcemy myśleć o tak przykrych sprawach jak wypadek na stoku, kontuzja narciarska, a nawet zwykłe zaziębienie. Pragniemy tylko jednego, znaleźć się już na stoku, spojrzeć przed siebie na górskie szlaki i zjeżdżać na nartach, ile wytrzymają nasze nogi.

Ale w rzeczywistym świecie nie zawsze wszystko układa się tak jak byśmy chcieli i dzieją się zdarzenia, które takie plany zniweczą w jednej chwili. A w trakcie narciarskich wyjazdów, są to najczęściej mniej lub bardziej niebezpieczne wypadki na stoku, które będą wymagały interwencji medycznej.

I właśnie wtedy dziękujemy za własną przenikliwość i rozsądek, który kazał nam zawrzeć ubezpieczenie narciarskie.

Jak wygląda ubezpieczenie narciarskie

Polisa dla narciarzy różni się zawsze od zwykłej polisy turystycznej, jej składowe dopasowują się do charakteru pobytu. Optymalne ubezpieczenie narciarskie powinno obejmować:

  • ,
  • koszty ratownictwa- np. śmigłowca, który zabierze nas z wysokich partii gór,
  • ubezpieczenie NNW,
  • ubezpieczenie OC,
  • ubezpieczenie naszego sprzętu sportowego i bagażu od kradzieży i ich utraty.

Komu potrzebne jest ubezpieczenie

Ubezpieczenie narciarskie jak ugotować wodę w łazience powinno obejmować wszystkich uczestników wyjazdu. Nie warto na tym oszczędzać, zwłaszcza, że w skali wszystkich kosztów związanych z wyjazdem jest to mikro koszt. Dobrze jest tylko przeczytać dokładnie warunki umowy, tak aby z naszej strony zadbać o ich wypełnienie, choćby pamiętać o kaskach na głowach. W większości państw jest on już wymagany, również w naszym kraju.

Podczas wyjazdów narciarskich wszystko może się zdarzyć, przecież nie każdy wypadek musi być z naszej winy, wystarczy, że w nim uczestniczymy. Ubezpieczenie ochroni naszą kieszeń przed wysokimi kosztami leczenia.